piątek, 13 stycznia 2017

O kołdrach obciążeniowych w terapii padaczki i autyzmu

Jeszcze kilka słów o kołdrach obciążeniowych, sensorycznych.

O roli kołdry w terapii padaczki Kołderka.net pisze:
"U dzieci z padaczką będą one działały stymulująco na układ prioreceptywny, jednocześnie ograniczając zachowania samo stymulujące, w tym padaczkowe. Kołderka sensoryczna stabilizuje działanie receptorów, zatem dziecko jest dużo mniej podatne na niewłaściwy odbiór bodźców z zewnątrz."

Od października Młody znów się stymuluje, kręci głową w prawo i lewo. Dla otoczenia dziwnie to wygląda, na wycieczce w TV Pan aż się z niego zaśmiał. Ostatnio w nocy również pojawiła się taka samo stymulacja połączona z ruchem rąk (zaciskanie). Ponadto cały czas pracuje z plasteliną, gliną, modeliną bo jego ręce stale muszą być w ruchu (no cóż jest z niego i artysta).


Od kilkunastu dni stosujemy znów kołdrę i widać efekty, choć koncentracja jeszcze słaba ale przynajmniej już siada do lekcji bez zgrzytów, próbuje się skupić.

Kołdry sensoryczne są prostym sposobem na odstresowanie dziecka, a dzieci szczególnie te z problemami neurologicznymi są bardziej narażone na stres. Kołdry powinny być na tyle lekkie (dlatego wykonuje się je pod określone dziecko gdzie bierze się pod uwagę i wagę i wzrost dziecka), by nie drażniły użytkownika, jednak na tyle ciężkie, że pobudzają organizm do produkcji dwóch hormonów serotoniny i melatoniny. Niski poziom serotoniny może powodować zachowania agresywne, impulsywne, zwiększoną wrażliwość na ból, depresję czyli to z czym mamy do czynienia przy autyzmie czy Zespole Aspergera. Współdziałając z melatoniną reguluje sen, który jest tak ważny dla dzieci autystycznych a często u nich zaburzony.

Kołderka.net oferuje kołdry szyte na konkretne potrzeby dziecka i nie tylko (bo oferują również kołdry dla dorosłych)
Ich oferta jest niesamowicie bogata, szeroki wachlarz kolorów i wzorów - każdy znajdzie chyba coś odpowiedniego (bo ja już mam kilka wybranych modeli, może jeden powędruje do szkoły).

Dodatkowy plus za poszewkę. Nasza kołdra raz na podłodze, raz na łóżku, raz tu, innym razem tam, aż w święta przyszła choroba (rotawirus) i ... kołdrę trzeba było wyprać. Pierwszy raz z bólem serca praliśmy ją. Pranie przeszła bardzo dobrze ale to dzięki niewielkim jeszcze gabarytom. Poszewka ułatwia sprawę a kołdra staje się bardziej higieniczna.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz